orgazniacja pracy

Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że w przyszłości będę rozpisywać swój dzień na minuty w kalendarzu, to najprawdopodobniej bym go wyśmiała. Jeszcze jakieś 10 lat temu ja i harmonia bardzo się nie lubiłyśmy, byłam takim dzieckiem chaosu. Wszędzie było mnie  pełno, a większość rzeczy robiłam spontanicznie. Jak to zazwyczaj jest, człowiek z wiekiem mądrzeje. Czasy się zmieniły, urodziły się dzieci i nastała totalna rewolucja. Teraz jest zupełnie inaczej. Planuję wszystko, co się da. Można by mnie nazwać chodzącym planerem.

Konsekwentna organizacja ułatwia życie

Jako przedsiębiorca, nie wyobrażam sobie działania „na żywioł”. Kiedy trzeba połączyć ze sobą kilka ról – matki, managera, studentki, do tego wygospodarować choć parę godzin dla siebie i męża, zarządzanie czasem staje się obowiązkowe. Zaczęłam od prostego narzędzia, czyli kalendarza. Lubię kalendarze książkowe, w których jest sporo miejsca na notatki. Kiedy pracowałam jako przedstawiciel, musiałam prowadzić obowiązkowe zapiski ze spotkań z klientami, i jakoś mi weszło to w krew. Do dziś uważam to za przydatną czynność. W takim notesie możecie zapisywać przede wszystkim listę zadań na dany dzień, terminy spotkań, ramy czasowe wydarzeń, telefony, ważne uwagi, dosłownie wszystko. Nie wyobrażam sobie życia bez tego. Co to daje? Uwalnia nas od konieczności pamiętania o wszystkim. Dało mi to bardzo dużo luzu i wewnętrznego spokoju.

Continue reading

Share