img_2757

 

Przekleństwo niespełnionych ambicji

Ludzie dorośli mają absolutnie nieznośną przypadłość obarczania swoich dzieci odpowiedzialnością za niespełnione ambicje. Każdy z nas chciał za młodu kimś być – strażakiem, lekarzem, pilotem, naukowcem, sportowcem światowej sławy. Niewielu z nas te marzenia się ziściły. W życiu dorosłym wykonujemy różne zajęcia, często niechciane, nielubiane i przypadkowe. Z tego powodu rodzi się  frustracja. Nasi rodzice też tak mieli. Nierzadko bywaliśmy (lub wciąż jesteśmy) ich narzędziami do spełniania dawnych ambicji. Takim przedłużeniem innego człowieka. To samo robimy swoim dzieciom. Sprawiamy, że muszą szybciej dorosnąć. Hodujemy je (bo ciężko to nazwać wychowywaniem) w atmosferze bezustannej rywalizacji, aby stały się perfekcyjnymi małymi robotami. A oto krótka historia o tym, jak można zniszczyć dzieciństwo swojemu dziecku. Pamiętajcie, nie próbujcie robić tego w domu!

Continue reading

Share